Vuelta a Andalucia 2020

Mamy już temat o Algarve, więc dlaczego by nie podyskutować o odbywającej się w tym samym terminie Andaluzji. Muszę przyznać, że bardzo lubię formułę tego wyścigu, jako sprawdzianu, gdzie górale zwykle znajdą coś dla siebie, a trasa z roku na rok jest dość zróżnicowana i może to tylko moje wewnęntrzne przekonanie, ale z wszystkich styczniowych i lutowych wyścigów ten jest dla mnie najbardziej znaczący (właśnie z uwagi na trasę, która w przeciwieństwie do swoich kuzynów chociażby z Portugalii zachęca do ścigania, a nie tylko przetarcia i przygotowania.

Oczywiście wspomniana trasa nie tylko nie zawiodła, ale w tym roku wygląda naprawdę ciekawie, a może nawet i imponująco.

Etap 1:


Etap 2:
Etap 3:
Etap 4:
Etap 5:
Zwraca uwagę mocny start z całkiem ciężką górą jak na ten okres sezonu i finiszem na małym ząbku po krótkim zjeździe, powinna być tutaj fajna walka między specjalistami od etapówek, można liczyć na 20km ciągłej akcji.
Drugi etap to raczej coś dla klasykowców, natomiast faworyci muszą się pilnować, stawiałbym tu bez wahania na Teunsa.
Kolejny odcinek jest z pozoru najtrudniejszy, ale finał nie jest najcięższy, łatwy wcale i tak naprawdę można się tu spodziewać wszystkiego.
Ostatnie starcie w górach stoi pod znakiem Alto del Purche, po profilu wnioskuje, że dosyć ciężkiego podjazdu i muszę powiedzieć, że dla mnie wypisz wymaluj etap do Pinerolo z Giro rok temu z tym, że dojazd jest chyba krótszy, 10km zjazdu i 9 płaskiego.
I na zakończenie, krótka pagórkowata czasówka i to jest główny powód dla którego stawiałbym na Izagirre.

Przechodząc płynnie do obstawy, lista startowa na pcs jeszcze nie jest pełna natomiast wszystko co najważniejsze już wiadomo i wygląda to calkiem ciekawie pod warunkiem, że Astana wszystkich nie zdominuje.

https://www.procyclingstats.com/race/ruta-del-sol/2020/stage-4/startlist

Tak jak mówię, bardzo silny skład Astany z Vlasovem, Fuglsangiem i Izagirre. Rosjanin pokazał formę, Hiszpan na tygodniówkach poniżej pewnego poziomu nie schodzi i dla mnie to dwaj główni faworyci, sporo będzie zależeć od dynamiki wewnąntrz zespołu. Do tego mamy Fuglsanga wracającego do ścigania, zobaczymy czy oskarżenia odnośnie dopingu jakoś na niego wpłynęły.
Osobiście chyba najbardziej ciekawi mnie Movistar z Masem i Solerem uwolnionymi od ciężaru Valverde. Ciekawe czy pojadą na tyle ofensywnie jak Carapaz z Landa na Giro, o ile noga pozwoli.
Mocno wygląda Bahrain z Landą, Teunsem i Bilbao i chyba to oni będą dla Astany największym przeciwnikiem, natomiast dla Baska jest to początek sezonu i nie wiadomo jak z formą.
Do tego mamy silnego Haiga, który zgarnął zaszczytny tytuł best of the rest na Walencji i muszę powiedzieć, że mam teorie, że najpóźniej w przeciągu 2 lat okaże się, że Australijczyk jest lepszym Grand Tourowcem od braci Yates.
Interesujące będzie też zobaczyć jak w takim towarzystwie poradzi sobie MCNulty, jak wypadnie Fernandez w barwach Euskadi , czy też co pokarze Latour, po zmarnowanym poprzednim sezonie.

1 Like

Mi też się podoba jak ktoś tam ułożył trasę. Same konkrety bez psującej zabawę czasówki. No i płaszczak na koniec. Dobry pomysł by sprinterzy musieli przejechać cały wyścig. Z drugiej strony ponieważ reszta dla nich nie jest to sprawia że takich klasycznych nie ma i dzięki temu nawet na tym płaszczaku możemy mieć jakieś urozmaicenie.
Póki co zanosi się chyba na najciekawsze ściganie w sezonie.

Ale ostatni etap to właśnie czasówka. :grinning:

Masakra. No to cofam co napisałem :wink: Ale może nie będzie tak źle. Przynajmniej jest wyraźnie krótsza niż w Portugalii.

I też 2 km ITT to podjazdy średnio z 7-8% także raczej nie dla specjalistów, a górale pewnie się jakoś obronią, zresztą w obsadzie większość faworytów jeździ conajmniej przyzwoicie na czas, może oprócz Landy

Widać po profilach że etapy po za czasówką zrobione pod Valverde, który jednak wybrał sobie jazdę w pustynnym klimacie :wink:.
Jeśli chodzi o obsadę to dla mnie to gorzej wygląda niż nawet w Algarve.
W czasówce oprócz I.Izagirre z zawodników dobrze jeżdżących po górach dobrze powinien się zaprezentować Latour, który już zdążył być trzeci na czasówce w Etoile de Bessèges.
Zobaczymy czy taka trasa bez etapu sprinterskiego czy takiego klasycznego pod zawodnika typu Trentin (stąd szybkich zawodników jest jak na lekarstwo) się sprawdzi.

Wymarzona trasa dla Dylana Teunsa. Nie ma za bardzo podjazdów gdzie mogą go urwać(Alto del Purche jest trudne ale łatwiejsze niż ubiegłoroczne Hazallanas a Teuns jest lepszym góralem niż Wellens) więc jeśli będzie w formie podobnej do tej z Walencji to widzę jak bierze generalkę. Zwłaszcza że ma mocną drużynę i jest głównym faworytem do koszenia bonifikat na metach. Fuglang i Izagirre to na papierze najmocniejsi kolarze ale nie jest powiedziane że znowu zdominują wyścig jak rok temu. Haig powinien znowu wkręcić się w top 5 lub top 3. Liczę też że Mcnulty dobrze się pokaże w generalce i na czasówce.

No i ciekawe czy wreszcie przebudzi się Mas bo w poprzednim sezonie był wielkim rozczarowaniem wyścigów etapowych a teraz ciąży na nim duża presja lidera Movistaru. Oby Unzue nie żałował wypuszczenia Landy…

Nie zgodze, się co do Teunsa, nie tylko może go ktoś odczepić na 1 albo 4 etapie, ale też Astana może go pokonać liczebnością. Dosyć łatwo sobie wyobrazić, że odjeżdża któryś z Astanowców Teuns nie jest w stanie się zabrać, w przeciwieństwie do Bilbao albo Landy i Bahrain nie pracuje z tyłu. Oczywiście nie wykluczam, że powalczy o wygraną, natomiast faworytem dla mnie nie jest, a trasa premiuje go tylko częściowo, no i zespół nie jest ustawiony pod niego.

***** Fuglsang
**** I.Izagirre, Soler
*** Haig, McNulty, Teuns,
** Bilbao, Własow, Mas, Landa

  • D.Caruso, Ruben Fernandez, Talhoek, De la Cruz
    Czarny Koń - Chris Harper

Vlasov nie jedzie😉

Pcs ma troche błędów, z ciekawości sprawdziłem strone Astany i podają, że jedzie

1 Like

Tak zgadza się, na twiterze też wymienili Vlasowa, że bierze udział :slight_smile:

Astana w zeszłym roku tak ugotowała Buchmanna w kraju Basków.
Zaatakowali daleko od mety, odczepili pomocników Buchmannowi i Niemiec, który wydawał się najmocniejszy w górach nie był w stanie sam dogonić ucieczki.

Ale Bahrain z drugiej strony oprócz Teunsa ma w wyścigu Landę czy Bilbao.
Więc w przeciwieństwie do NIemca raczej Belg nie zostałby sam.

Mimo wszystko Bahrain w dobrej sytuacji. Będą mogli pogrywać innymi. Zobaczymy czy Fuglsang wszystkich skasuje.

To gdzie ten Własow?

chyba jednak nie jedzie, podobnie z Cortiną, pewnie jakieś zmiany na ostatnią chwilę i jednak pcs miało rację. Ciekawa była ta wspinaczka, i wydaje się, że walka o zwycięstwo będzie między Bahrainem i Astaną. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale Fuglsang wyglądał lepiej od Landy i to nie tylko na dynamicznym finiszu, co raczej nie zaskakuje, bo gorzej od Baska na tego typu końcówkach ciężko się prezentować.

Fuglsang miał cały czas Landę pod kontrolą, inna sprawa, że w nie pomaga mu taka dyspozycja w kontekście tych ostatnich doniesień :smirk:

Fuglsang wyglądał lepiej. Mnie to nie dziwi :stuck_out_tongue:

1 Like

Znalezione na tt :wink:

2 Likes

Praktycznie pod każdym zagranicznym poście na TT odnośnie jego wygranej są aluzje do Ferrari :stuck_out_tongue: