Vuelta a Espana 2014


#1

Do prezentacji trasy tegorocznej Vuelty już tylko kilka dni (najbliższa sobota w południe). Chyba trzeba by coś wspomnieć i podsumować co już wiemy.

A więc :wink:

  1. Jerez-Jerez (czasówka drużynowa) 12.5 km

  2. Algeciras - San Fernando, 170 km

  3. Kadyks - Arcos de la Frontera 188 km

Potem jedziemy na północny wschód. Ma być coś wokół “białych miasteczek” i Rondy. Dalej Jaen z ostrą podjazdową końcówką, nie mylić ze ścianką w Valdepenas de Jaen.

  1. Meta w stacji narciarskiej Valdelinares (meta na szczycie)

  2. Czasówka indywidualna 34.5 km z metą w Borja. Pofałdowana z tendencją zjazdową

  3. Pampeluna - San Miguel de Aralar przez Lezaun i Lizarraga (meta na szczycie)

Potem zaczyna się decydująca faza wyścigu:

14, 15 i 16 etap to kombo górskich końcówek:
La Camperona, Lagos de Covadonga i Farrapona.

17 etap: Ortigueira - A Coruña, 174 km

18 etap: A Estrada - Monte Castrove en Meis, 173 km. Podjazd znany z czasówki z 2012 roku i wyczynu Kessiakoffa.

19 etap: Salvaterra de Miño - Cangas do Morrazo, 176 km

20 etap: Santa Estebo de Ribas do Sil - Ancares, 163 km. Podjazd bardzo dobrze znany a meta na nim przypomina nam jak potrafi ostro szarpać Rafał Majka.

21 etap: Monte Gaiás - Praza do Obradoiro (Santiago de Compostela), 10 km. Czasówka indywidualna prawdopodobnie wieczorna z metą w spektakularnej scenerii placu przed katedrą w Santiago de Compostela.

Zmiany raczej kosmetyczne i kilka etapów do uzupełnienia, ale jednak właściwie już wszystko wiemy :wink: .


#2

Prezentuje się to mniej więcej tak: 8 etapów górskich , 10 etapów dla sprinterów, 1 TTT i dwie ITT


#3

tradycyjna pretensja, to mało TT, ale przynajmniej na pierwszy rzut oka, minimalnie bardziej zbalansowana niż 2013 czy 2012.

Nibali z 2013 pewnie dużo by oddał za taki finał w zeszłorocznej edycji :slight_smile:

Co to ta Lizarraga?


#4

Nie rozumiem jaki jest sens robienia tak krótkiej ITT ostatniego dnia.


#5

Ludzie oglądający kolarstwo to zazwyczaj ludzie aktywni. Popatrzą na Santiago de Compostela, posłuchają opowieści o niej i ruszą tam pielgrzymować, przy czym zostwią pieniądze w Hiszpanii. Oczywiście to nie zmienia faktu, ze czasówka mogłaby być dłuższa. No cóż TdF ma swój prolog, to Vuelta na odwrót :wink:


#6

Coś takiego:

a profil etapu można sobie wykroić z poniższego :slight_smile: :

Meta oznaczona jako La Zubia jest znany w Andaluzji jako Alto Cumbres Verdes powyżej miasteczka i był na Ruta del Sol w 2005 i w 2008.

W 2004 wygrał niezapomniany Serge Baguet a w 2008 Cadel Evans:

autobus.cyclingnews.com/photos.p … 185_1_full


#7

To się nazywa epilog.
Albo mrugnięcie okiem w kierunku Purito.


#8

Prezentacja Vuelty Live:

liveflash.tv/teledeportelive

Samu smutny :neutral_face:


#9

nie wiem czy przypadkiem ten etap do La Farrapona nie będzie najmarudniejszym na papierze etapem w GT w tym roku, Trasa jak zwykle ciężka choć ta z ubiegłego roku chyba cięższa. Co do czasówki to jak na mój gust jak wystartuje T.martin to i tak bedzie faworytem nr 1, aż taka ta czasówka górska nie jest a jak dojdzie do tego wiatr od czoła to sporo można zyskać ale mimo wszystko uważam ze to dobry balans bo nie ma górskiej czasówki :stuck_out_tongue: Bardzo mi się podoba ta różnorodność jeżeli chodzi o trasy we wszystkich 3 GT.


#10

Trasa została mocno “odgórzona”. Może to i dobrze, ale brakuje jakoś harcownych etapów. W zeszłym roku ilość ścianek była kosmiczna, to teraz nie ma bodaj żadnej. Nie ma Pirenejów :astonished:

O co chodzi z 12 etapem? Po co komu rundy po stole? Zapatrzyli się na czwarty GT?


#11

Trasa nawiązuje do takiej tradycyjnej charakterystyki Vuelty sprzed kilku lat. Końcówki zapowiadają dynamiczny wyścig. Mi jako kibicowi taki układ pasuje :slight_smile: W ostatnich latach jednak przeginali z trudnością. Samu niech czym prędzej szuka drużyny, bo by tutaj mógłby powalczyć :slight_smile:


#12

nie oszukujmy się - Samu lata świetności ma już za sobą. nadal jest niezłym kolarzem, ale to nie ten poziom, żeby walczyć o najwyższe cele w GT.
nie przeczę, że gdyby znalazł jeszcze ekipę, to mógłby być prestiżowym nabytkiem, np. dla Astany, ale nic więcej.

jeżeli chodzi o trasę, to muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba.
4 etapy dla klasycznych sprinterów - nie za dużo, nie za mało, ale wiadomo, wszystko zależy od obsady. jest kilka etapów dla Gilbertów i jemu podobnych, a to zawsze ciekawa rzecz, zwłaszcza w kontekście MŚ.

fajnie, że będzie Covadonga, bardzo lubię ten podjazd, ale najbardziej czekam na finał Ancares + ITT. przedostatni etap jest ciężki nie tylko ze względu na ilość podjazdów, ale dlatego, że jest przedostatni i czasowcy-maruderzy wysoko sytuowani w generalce będą harcować. tylko szkoda, że jedynie 10 km na koniec, choć ostatnimi czasy jest spory ścisk w czołówce, więc liczmy, że walka będzie na sekundy. :slight_smile:


#13

Przykład Chornera nakazuje nam wręcz powściągliwość w wygłaszaniu takich tez :wink:


#14

Pozostaje się modlić, by nam ASO nie “zturdefransowało” Vuelty :wink:


#15

Może nie, ale z racji najmniejszego prestiżu z 3 GT to może być dla ASO poletko doświadczalne, wszak były ostatnio jakieś głosy o skróceniu czasu trwania trzytygodniówek.


#16

Ochowicz chce posłać Evansa na Vuelte do pomocy Sanchezowi, z zastrzeżeniem wolnej ręki.

Ciekawe, co na to sam zainteresowany?

Purito chce wszystkie siły rzucić na Vuelte. Może w końcu wygra?


#17

Tour de Suisse? Ma rundy po płaskim?

Bo jesli chodzi o TdP to jest to trzeci rangą wyścig w systemie trójpalcowym!
I VaE być może po prostu bierze przykład z lepszych.


#18

Zastanawiam się kogo Riis pośle do boju na Vuelcie. Zdaje się, że sprawa Kreuzigera nie ma szans rozstrzygnąć się w najbliższym czasie, sytuacja Contadora jest niemal beznadziejna (a jeśli nawet podjąłby ryzyko jazdy to po co i jakim kosztem, na dodatek z marnymi szansami na utrzymanie koła najmocniejszych), a trójka Majka - Rogers - Roche nie obleci trzech GT w jednym sezonie. Wychodziłoby, że Chris Anker może być nominalnym liderem ze wsparciem Hernandeza, Pietrowa, Sutherlanda. Kto wie czy Paweł Poljański nie załapie się do “dziewiątki” na tą imprezę.


#19

To proste: Edward Beltran :wink:

Ciekawe czy Froome się wykuruje. Szczerze wątpię


#20

Froome już rzucił wyzwanie Pistolecikowi na ćwierkaczu.