Vuelta a Espana 2018


#1333

Może Hiszpanie tak mówią :smiley: Ale to nic, mnie Movie star zawsze siedział w głowie jako gwiazdy filmowe :rofl:

Ta akcja Euskadi Murias ciekawa, ale moim zdaniem to proste - skoro Winokurow za wszystko tak lubi płacić to nic dziwnego, jeśli Astana sobie ich wynajęła na dzisiejszy etap :smiley:

A najzabawniejsza sytuacja z dziś to kiedy ktoś ze staffu Bahrajnu obczaja tyłek Fabio Aru, rozwierając dziurę w spodenkach :smile: (abstrahując od tego, że sytuacja nieprzyjemna dla zawodnika, to jednak wyglądało to komicznie).


#1334

A może najpierw porównajmy w jakim czasie dzisiaj wjechał na ścianę Nasz Rafał, a w jakim Buchmann? Potem bedziemy wyciągać wnioski, to chyba będzie dobra kolejność. :yum:
(ja nie wiem, ale może ktoś wie, wydaje mi się, że w podobnym)


#1335

Bora do pierwszego miejsca w drużynówce traci 2:45.


#1336

Rafał jakieś 25 sekund szybciej.


#1337

No tak, ale Rafał wczoraj odpoczął, a Buchmann musiał jechać czasówkę na maksa :wink:

(tak, tak, znam dobrze wczorajsze czasy :smiley: )


#1338

Swoją drogą, jak I.Izaguirre wjeżdża do Kraju Basków to chyba wstępują w niego nowe siły. Coś mi mówi, że w Andorze znów zaliczy kryzys. Tak czy siak, dobrze że w wieku 29 lat ma okazję się sprawdzić w jechaniu GT na generalkę.

Woods z kolei też chyba lubi tę krainę bardziej niż jakąkolwiek inną.

Cóż, wg mnie dobrze się stało, że Kraj Basków te kilka lat temu powrócił na mapę Vuelty.


#1339

Prawdę mówiąc po Vuelcie 2016 myślałem, że nadchodzi czas Quintany. Że to zwycięstwo nad Froomem, nawet jeśli odniesione na hiszpańskim froncie, pozwoli wskoczyć mu na jeszcze wyższy poziom, że stanie się kolejnym dominatorem.

Okrutnie się pomyliłem. Tak jakby porażka z Dumoulinem kosztowała go więcej niż tylko przegrane Giro.

Na Tourze przegrywa z Landą, który daleko był od optymalnej dyspozycji, na Vuelcie gorszy od Valverde. Nie jest to może sezon katastrofalny jak w przypadku Aru, ale jak na skalę jego talentu, jak na jego możliwości i tak jest słabo. Jedyny promyk to ten wygrany etap na Tourze.

Oczywiście, on ma takie możliwości, że ta Vuelta nie jest jeszcze definitywnie przegrana. Ale szanse są już naprawdę minimalne.


#1340

Czyli trzeci tydzień na razie nie dla Buchmanna. No ale jest jeszcze Konrad, więc będą mogli Niemcy dalej prześladować Polaka, cały następny rok. :yum:


#1341

Pieknie wczoraj Valverde ugotowal wodza. Niie widział co wyprawia?


#1342

To smieszkujemy dalej z Buchamana . Czesc wypowiedzi z glownej strony dyrektora Bory po etapie :

“Rafał zabrał się w odjazd. Reszta chłopaków pracowała zaś w peletonie na rzecz Emanuela [Buchmanna], który utrzymał dzięki temu 11. miejsce w generalce.”

Hehe dobre cele w tej Borze jak Buchman potrzebuje obstawy i pracy reszty zespolu aby bronic swojego zaszczytnego 11 miejsca :smiley:

Dzis plaski etap znowu Viviani a moze wreszcie Sagan sie odkuje zobaczymy


#1343

Valverde od wczoraj jedzie już bardziej na siebie niż Quintanę. Zresztą Kolumbijczyk szybko został na tej ściance, a i tak miał przez chwilę pomoc w postaci Amadora.


#1344

Gdybym byl wlascicielem jakiegos teamu , Indianin nigdy nie bylby brany przeze mnie pod uwage jako lider . Nie chce przez to powiedziec ze on nie ma talentu , ale na 100% nie ma glowy na liderowanie ( ktore wiaze sie czesto z podjeciem TRUDNYCH , lub NIEKONWENCJONALNYCH decyzji , lub nawet tak prozaicznych rzeczy , jak “zjebanie” kolegow z druzyny w celu ustawienia jakiejs taktyki lub zwyczajnie do zaprowadzenia porzadku w druzynie. To nie ten typ czlowieka. Broni go troszke taktyka MOVIEch z kilkoma ( nawet trzema !) liderami .
Choc wczesniej byl tylko on i tez niewiele z tego wynikalo . Brak charyzmy i cech przywodczych , to jego glowne przeszkody w seryjnym wygrywaniu GT.


#1345

No ale on jedyny wyścig jaki wygral to chyba nie poczekanie na kogos kto się przewrocil na giro, pedzil na złamanie karku
Oczywiście on potrafi tylko przyssać się do Sky i jak najdłużej się utrzymywać za nimi, sila rzeczy zajmie z taka taktyka 2-3 miejsce
Powinien nawet z nimi trenować jeździ tak samo
To koles który sam nic nie wymyśli tylko czeka i patrzy pod kogos się podczepić i nikt go nie lubi bo nie daje zmian i zabiera się z coraz słabszymi zawodnikami


#1346

Facet cały rok przygotowywał się do tego wyścigu, stara się o jak najwyższe miejsce i chwała mu za to.

Nie walczy o podium, ale widać, że stara się ( i cała drużyna przy okazji), żeby było to top10, bo widocznie na tyle w tym momencie go stać.

Kiedy w TdF 2013 Kwiatek heroicznie walczył o top10 (skończył 11.) wszyscy potrafili to docenić i mu kibicować. Kiedy teraz chodzi o “jakiegoś” Buchmanna, pojawiają się głosy, żeby dał sobie spokój i że śmieszna ta jego walka.

Polecałbym jednak trochę więcej empatii :slight_smile:

No ja akurat spotkałem się z zupełnie odwrotną opinią (nie pamiętam źródła), tzn. że na zewnątrz jest cichy, spokojny i kamienna twarz, a za zamkniętymi drzwiami potrafi być trochę rozrabiaką (w pozytywnym sensie) i razem z Valverde nadają ton przy stole, na treningach itd.

Mieliśmy tę dyskusję przed Giro 2014 i wtedy też były wątpliwości co do jego umiejętności przywódczych. Poradził sobie i później też nie było z tym problemu. Teraz też nie sądzę, żeby problem był w głowie, myślę, że chodzi o nogi, ale równie dobrze mogą mu zaraz zdiagnozować mononukleozę czy coś takiego, bo cały czas mówi, że nogi go bolą, że jest zmęczony itd.

Zobaczymy też czy Movistar odda zimą Landę i czy weźmie kogoś innego. To też nam pokaże, czy dalej wierzą w Quintanę, czy pora na zmianę środowiska.


#1347

Co innego byc kozakiem za zamknietymi drzwiami , a podczas wyscigu . On nie ma byc “pozytywnym” rozrabiaka , tylko LIDEREM , ktory ma miec PRAWDZIWY respekt ( a nie salwy smiechu po kolacji )


#1348

Jeśli Enric Mas utrzyma podium (bardzo bym chciał), to mam nadzieje że wzorem Contadora nie trafi w przyszłości do Movistaru, bo zwyczajnie szkoda było by tak wielkiego talentu.


#1349

Pisząc “nadają ton przy stole, na treningach itd” chodziło mi właśnie o to, że potrafi również ustawić kogo trzeba i narzucić swój punkt widzenia.

Zostając na hiszpańskiej ziemi, Contador, Valverde, czy Purito też nigdy nie kozaczyli podczas wyścigów i nie dawali po sobie wiele poznać, a nie powiesz, że nie wzbudzali respektu.

Może to właśnie byłoby dla niego dobre środowisko? Valverde wieczny nie jest, z Quintaną nie wiadomo, a Landa też jest dość nieprzewidywalny, tak że miejsce do liderowania pewnie by się znalazło.
Ja na jego miejscu raczej uciekałbym z QS, bo tam o liderów na GT nie bardzo dbają.


#1350

OK ; nie doczytalem dokladnie.
Podsumowujac , sa jeszcze przypadki , ze komus WYDAJE sie ze nadaje ton ( i przy stole i na treningach ) …


#1351

W QS na dłuższą metę na pewno nie. Jeśli chodzi o Movi to ma dobry wpływ tylko na Valverde, reszta po jakimś czasie ma coraz słabsze wyniki na czele z Nairo. Obawiam się że taki np. Soler skończy podobnie jak bracia Izagirre i wielu innych…
Edit:
Alberto od początku był jakby po przeciwnej stronie u konkurencji od Manolo Saiza, więc nazwijmy to taktyczne podstawy były zupełnie inne niż te od Unzue.


#1352

Woods mówił, że wczoraj pilnował Teuns’a. O Majce nie było mowy (przynajmniej nie słyszałem).

Aru miał łańcuch na 11 i przerzutka nie działała, więc on sam, na zjeździe przy prędkości 70 km/h, próbował ręką pchać łańcucha na 12. Chwilę nieuwagi i bum. Sam sobie winny. 86-letni Ernesto Colnago obraził się na słowa Aru: “dostarczyłem rowerów tysiącom zawodnikom i nigdy czegoś takiego mi się nie stało. Ale później sam Aru zadzwonił do mnie i przez kwadrans przepraszał”. Od dziś Aru startuje z myślą o Innsbrucku i jeśłi kondycja pozwala, o etapach w Andorze. No i wygląda na to, że między Aru, a Nibalim, wszystko dobrze, rozmawiają ze sobą.

A propos Rekina, on sam ma wątpliwości co do Innsbrucka. Czuje się coraz lepiej, ale forma rośnie zbyt powoli i on jest niecierpliwy. Kluczowy będzie pierwszy tydzień regeneracji po Vuelcie. Co do składu, on uważa, że Włosi mają możliwość kształcić wyścig: De Marchi i Pellizzotti są silnymi, tak samo jak Caruso. Jedyna niewiadoma, według niego, to Moscon.