Vuelta a Espana 2018


#1474

To już wiem dokąd się wyprowadzić w 2019 :wink:


#1475

O co chodzi popularnemu Puricie z tym pedałowaniem?


#1476

Wiesz,

zasadnicxzo się z tym zgadzam i nie miałbym problemu z tym, że Majka holowałby Buchmanna, gdyby ten miał szanśe na awans do top 10 na tym etapie.
Tymczasem całe top 10 za wyjątkiem Izagirre odjechało. I Majka został i holował tegoż Izagirre, tak samo jak Buchmanna.

Pewnie, że można i 3 minuty na etapie nadrobić. Albo i więcej, jak ktoś spektakularnie strzeli (na dziś takim kandydatem wydaje się Izagirre i… Buchmann). Dlatego chyba lepiej mieć dwóch zawodników mogących potencjalnie zaatakować top 10 niż jednego, niepewnego.
Chyba, że celem Bory nie jest samo top 10 dla Bory, tylko top10 dla Buchmanna

off top.
Swoją drogą Emanuel mnie rozczarował. W tygodniówkach wyglądał lepiej.
Z drugiej strony - może i dobrze. Widać, że Majka powinien być niekwestionowanym nr 1 w Borze, jeśli chodzi o GT. Może w przyszłym roku dostanie pomocników i Giro do przejechania?
koniec off top

Jedyne rozsądne tłumaczenie tego, że Majka został, to to, że Majka jadąc swoim w miarę równym tempem, bez szarpania na tych stromiznach mógł oszczędzić więcej sił na jutro.


#1477

Też miałem identyczne wrażenie. Ale nie pomyśleliśmy, że Valverde dzisiaj ma zjazd. A Mas z Lopezem zrobią solidny krok, żeby na podium jednak nie stanąć. Cwaniakowali, patrzyli na Valverdego, a Króliczek im umknął.

Zasadniczo, w kolarstwie nigdy nie wiadomo, co i jak się ułoży. Po prostu, czasami najlepszą metodą jest “robić swoje”, a nie orientować się na rywali. Myślę, że jutro na pewno Gallopin strzeli. Izaguirre również. Buchmann też nie przyjedzie w pierwszym szeregu, ale może akurat tak to się ułoży, że strzeli mniej od innych? Dlatego nawet tych 10 czy 30 sekund, które uratował mu dzisiaj Majka, może mieć znaczenie. Problemem może być odradzający się Kelderman. No i Rafał Majka, który jutro wskoczy do dyszki :).
Jeszcze co do Rafała. Dziś był sobą - nogi na poziomie miejsc 6-8. Czyli takie, które gwarantują wygraną z ucieczki. Troszkę to pechowe, że raz trafił na diabła z pudełka, a drugim razem się prawdopodobnie odwodnił (dramatycznie próbujący dokarmiania maser Bory na ostatnich kilometrach i wciągnięcie buteleczki jednym łykiem o tym świadczą). Zupełnie inaczej niż King, który trafiał w kompanów, jak mało kto.


#1478

Pinot jechał dziś pod finałową górę z średnią mocą 444w - wszystko jest jawne na jego Stravie gdyby ktoś chciał poanalizować


#1479

To jeszcze może kilka słów ode mnie.
Przeczytałem posty szanownych kolegów na innym kompie, dlatego może już nie będę cytował, tylko odniosę się całościowo.

Movistar.
Z jednej strony można ich zrozumieć, że 24s to naprawdę niewiele (i jednocześnie też na tyle dużo, że jeden górski etap na odrobienie takiej straty to może być mało), że na ostatnim górskim etapie Yates trochę stracił, że bonifikaty, itd., ale…
Możecie się zgodzić lub nie, ale Valverde to jednak dla mnie trochę taki diesel, wytrzymałościowiec i ultraofensywna jazda przy hiperwattwach na dłuższą metę zdecydowanie nie jest jego atutem. I mimo że jest kolarzem WYBITNYM, nie w każdych okolicznościach jest tak dobry, jak mogłoby się wydawać.
Weźmy nawet wyścigi jednodniowe, jeśli je wygrywa to przeważnie po sprincie z mniejszej grupki, gdzie albo panowało niezdecydowanie, albo jakimś cudem ktoś pospawał albo on sam (na co nie zawsze ma siłę, patrz atak Rui Costy we Florencji na MŚ). W Rio po świetnej akcji Włochów odjechali mu prawie wszyscy co mieli odjechać, w tym roku na LBL świetny Quick-Step i Jungels, na Lombardii zdecydowanie odjeżdżał mu puncheur Purito albo dobrze poukładany Nibali, na etapach z jednym podjazdem na TdF (tak jak dzisiaj) też zajmował dalsze miejsca, aniżeli potem w ostatecznym rozrachunku w klasyfikacji generalnej, i tak dalej.

Poniekąd pisałem o tym po Fleche Wallonne. Dla mnie to nie Valverde przegrał tegoroczną edycję, tylko Alaphilippe wygrał. Valverde zaś nie wygrał, bo wreszcie pojawił się ktoś od złotych czasów Purito kto ma prawdziwe kopyto w takich końcówkach, a nie “tylko” sprint.

Dziś bardzo ofensywny wariant chciał zaproponować Movistar i tak jak pisałem, poniekąd trudno im się dziwić (bonifikata), ale w momencie ataku Quintany przecierałem oczy ze zdumienia, gdyż nie miało kompletnie żadnej racji bytu. Ba, nie miałoby to żadnej racji bytu nawet gdyby Quintana był w optymalnej formie, a wszyscy wiemy, że nie jest, więc co dopiero gdy trzeba jechać pod górę na 5% solo. Niby czego ten Yates miał się przestraszyć???

No i Yates. Rano przeczytałem na CN, że ktoś go pytał czy woli etapy z kilkoma górami czy z jedną w finale. Powiedział, że z kilkoma, bo takie z jedną są dla bardziej eksplozywnych kolarzy.
Guzik prawda - pomyślałem. To ten Yates już zapomniał jak rok temu utrzymał się na Romandii za Porte’em na etapie do Leysin? Albo jakie etapy wygrywał w tym roku na Giro? Albo który etap wygrał na Paryż-Nicea a na którym przegrał wyścig?
Nie wierząc Yatesowi, byłem przekonany, że dziś z pewnością będzie się liczył, że jego dzień prawdy to sobota i jedyne co dziś Valverde powinien zrobić to go z pomocą Quintany i Carapaza pilnować go do ostatnich metrów i na mecie wystawić koło, tak aby jutro poprawić (i też atak Quintany w dniu jutrzejszym miałby dużo więcej sensu) i postawić wszystko na jedną kartę.

Jak będzie jutro?
Po dzisiejszym “prezencie”, Yates będzie niezwykle trudny do pokonania, ale absolutnie nie wykluczam, że wyniki będą bardziej podobne do środowych niż do dzisiejszych. Przy większym nachyleniu, znów np. Pinot może stracić, a Lopez zyskać. Mogą, ale nie muszą.
Zdecydowanie nie jestem zdania, że Valverde jutro “poleci”, choć też prawda jest taka, że nie jest do tej Vuelty jakoś super przygotowany, zwłaszcza czasówkę powinien był pojechać lepiej.

Przed 3 ostatnimi górskimi etapami na Giro dawałem 90%Yates, 10% Froome; przed jutrem stawiam 80% Yates, 20% wszyscy inni :smiley:
Ależ by były yatsa, gdyby Yates w ostatniej chwili przegrał 3 mega-prestiżowy wyścig w jednym roku.

Co do “strzału” Dumoulina na Vuelcie 2015, zgadzam się z teorią, że on przegrał głównie dlatego, że nie był przygotowany do mocnej jazdy w górach i po prostu tamten moment musiał nadejść przy mocniejszym depnięciu rywali. To był inny Dumoulin niż obecnie. Mocna ekipa by mu specjalnie nie pomogła, Holender jechał wtedy na rzęsach. Nie ma żadnego znaczenia, że na szczycie tracił 10 czy 15 sekund, a więcej stracił potem. Ta strata była spowodowana jego potwornym zmęczeniem wynikającym z kręcenia pod górę. Gdy mamy etapy z Mortirolo i Apriką na Giro i jest ktoś kto na szczycie Mortirolo traci minutę, a na mecie 4 minuty to nie znaczy, że ten kolarz słabo zjeżdża czy słabo kręci na “falsopiano” tylko, że to Mortirolo jechał ostatkiem sił i potem każda, choćby minimalna trudność go “zabijała”.

Co do Majki, cóż… wydaje mi się, że dobrze, że się dziś nie wyrywał, bo z Yatesem i Pinotem na pewno by nie powalczył, zachował trochę siły na jutro i przy okazji pomógł młodszemu koledze. Według mnie same plusy :wink:
A że swoje szanse w tym wyścigu już miał to inna sprawa. Dziś były inne zadania do wykonania. Taki sport i za to m.in. go kochamy.


#1480

Ciekawe jak to się rozegra jutro na etapie. Mając w głowie profil i na uwadze to co dziś się wydarzyło, to wątpliwe by Movistar nadawał mocne tempo od początku etapu i kasował ucieczki, raczej defensywa i obrona 2 miejsca Valverde. Yates z ekipą wiadomo, będzie się bronił i jeśli zaatakuje to na ostatnim podjeździe. Kruijswijk też jest chyba zadowolony z podium więc nie będzie wcześniej atakował. Mas pewnie będzie walczył ale nie ma ekipy by zrobić mocne tempo czy wcześniej atakować (za duże ryzyko). Jedyna nadzieja na jakieś akcje wcześniej, mocne tempo itp. w Astanie i w Lopezie którego (mam nadzieje) 5 miejsce nie satysfakcjonuje, w razie niepowodzenia np. wcześniejszego ataku wiele nie ryzykuje, za Nairo czy Pinota raczej trudno będzie mu spaść jeśli będzie się dobrze czuł.
Jest jeszcze opcja ze jutrzejszy etap od początku rozrusza solidna ucieczka, tzn. walka o miejsce w 10, pomiędzy Buchmannem, Keldermanem, Gallopin i Izagirre. Bardzo prawdopodobne że Buchmann czy Kelderman będą chcieli się zabrać jutro w odjazd.

No w tym przypadku trudno sprawdzić co na ile zaważyło (to wie sam Dumoulin i może ludzie z jego ekipy). Obecność kolegi z ekipy też i psychicznie podbudowuje i z drugiej strony też rywale nie są jasnowidzami i raczej nie byli pewni że “strzeli”.


#1481

No jeszcze Konrad super jechał w tym sezonie (w zasadzie lepiej od Majki)


#1482

Kurde oglądałem kocówkę i co tu się dziś nie działo. Masakra.


#1483

Bora jest śmieszna z 11 miejscem Buchmanna, a Majka to co? Ktoś tu sądzi, że wygrałby dziś etap? Jedyną rozsądną rzeczą, którą Rafał mógłby zrobić dzisiaj, gdyby nie miał Buchmanna pod opieką to dojechanie w tlenie całego ostatniego podjazdu.

Kurczę, wygląda na to, że całkiem możliwe jest utrzymanie serii! :wink:


#1484

A jak wygra Szymon Yates to będziemy żałowali że było tak blisko :smiley:


#1485

doprecyzujmy, że masz tu oczywiście na myśli między innymi Tour de Pologne :wink:


#1487

Etap dzisiejszy podobny trochę do tego z 2015 (11 etap do Els Cortals D’Encamp), oczywiście tamten etap był o wiele trudniejszy (głównie przez dłuższe podjazdy) ale idea podobna czyli krótki etap z pętlami po księstwie Andory z praktycznie samymi podjazdami. Profil etapu i podjazdów (profil etapu trochę błędny bo etap ma 97,3 km a na profilu jest 105,8 km, chodzi o tę początkowe 8 km na profilu których obecnie nie ma i etap rozpoczyna się od razu od początku podjazdu na Comella, reszta się mniej więcej zgadza, choć końcówka jest niby na wysokości 1480 m npm a nie jak bywało przy sanktuarium na 1550 m npm i tu sytuacja jest trochę niejasna bo podobno na wysokości 1480 m trudno by było zrobić metę, więc możliwe że na obecnym profilu min. w książce wyścigu jest błąd ):


Pogoda na dziś raczej dobra czyli zachmurzenie ale bez deszczu, wiatr słaby z południa.


#1488

To ja mam czarnego konia na dzisiaj.
Sagan :slight_smile:


#1489

Ale jako tego który przyjedzie ostatni? :wink:


#1490

Oprócz tego co teraz powiedział na Eurosporcie (m.in. “są kolarze, którzy mają lepszą formę ode mnie”), Nibali wczoraj był strasznie rozczarowany zaraz po etapie. Myślał, że jego forma jest lepsza, a na ostatnim podjeździe nie dał rady.


#1491

Im później Astana czy Movistar przejmą dyktowanie tempa tym większe szansę ma ucieczka.A w ucieczce groźni są tylko Woods i De la Cruz.Majka musi mieć naprawdę swój dzień żeby ich pokonać a nie może czekać na ostatni kilometr.Ciekawe jaki jest pomysł Sky na etap.Jadą na De la Cruza czy wierzą że Kwiatkowski może to wytrzymać i wygrać.


#1492

Ciekawie się dzieje od samego początku. Zapowiada się ciekawy etap i pewnie piękna walka o drugie miejsce.


#1493

Muszę obejrzeć tę Vueltę z 2015 roku jeszcze raz, bo jakim cudem Aru teraz jest tak mierny to ja nie mam pojęcia.


#1494

Ostatni dobry GT Aru to chyba zeszloroczny TDF