Woli rower od chłopaków


#1

Wdzięk, ogromna uroda, rozbrajający uśmiech i wspaniała figura. Kibice Mai Włoszczowskiej (23 l.) zachwycają się nie tylko jej kolarskim talentem. Piękna kolarka jednak ciągle jest sama.

  • Nie mam stałego chłopaka, moim wybranym jest rower - powtarza w wywiadach. Tak, jak bohater “Potopu”, który na pytanie, czy ma żonę, odpowiadał, wskazując na swą szablę: “Ja jestem Kowalski, a to pani Kowalska!”.

  • Ze mną jest podobnie - śmieje się Maja. - Teraz rower i Pekin są dla mnie najważniejsze. A chłopak? Może nie miałam dość czasu… A może po prostu jeszcze ten właściwy się nie zjawił…

Trener kadry kolarzy górskich Andrzej Piątek mówi o Włoszczowskiej tak: - Jest wyjątkowa nie przez nadzwyczajną wydolność swoich mięśni, ale dzięki temu, co ma w głowie. Ta dziewczyna wie, czego chce.

A czego chce Maja?

  • Chcę medalu w Pekinie! - odpowiada bez namysłu.

W Atenach też marzyła o podium. Jednak się nie udało…

  • Byłam młoda, miałam ledwie 21 lat i nie wytrzymałam presji. Przed odlotem z Okęcia wciąż słyszałam: “Naszym na igrzyskach idzie marnie. Może to ty zdobędziesz wreszcie ten medal”. I zamiast zdobyć, zagotowałam się - wspomina. - Teraz wiem już lepiej, jak słuchać swojego organizmu i nie przejmuję się tak bardzo tym, co mówią inni.

autor: Tomasz Bielecki, “Super Express”


#2

tak tylko gada, każda kobitka chce mieć swojego księcia. Nie dajcie się zwieźć Panowie :slight_smile:


#3

Obecnie nie ma wiele czasu na spotykanie sie z chlopakiem. Ale nie jest z nia tak zle. Po treningach ma jeszcze nauke oraz spotkanie…
Jej pasja to kolarstwo ale przyjdzie czas na chlopakow.


#4

spoko panowie przyjdzie ten czas na facetów kiedy niewiem a dlaczego a dlatego iż sama musi chcieć faceta i jego wsparcia i tak dalej oczywiście jak pani maja będzie miała ochote się kiedyś spotkać zapraszam :slight_smile:


#5

I co z tego, że nie ma chłopaka? Dziewczyna ma ambicje, jest wysportowana, mądra i piękna. Na chłopaków przyjdzie czas, a póki niech spełnia swoje kolarskie marzenia :smiley:

PS: Też chciałbym mieć taką dziewczynę jak Maja :smiley:


#6

Ta dziewczyna wie czego chce. Najpierw medal w Pekinie a potem może przyjdzie czas na lekkie rozluźnienie i chłopaka. Ale wiem, że jest ktoś dla niej odpowiedni tylko o tym się nie mówi. Skromność Mai i sportowa walka to zalety tej zawodniczki. Tak trzymaj Maju! W Nowym 2008 roku życzę jej spełnienia wszystkich marzeń i oby bez kontuzji cały sezon zaliczyła.


#7

Ja również dołączam się do noworocznych sportowych życzeń :smiley: :smiley: :smiley:


#8

Przepraszam, że odświeżę temat, ale nie ma to jak poczytać sobie plotkowanie mężczyzn na temat tego, dlaczego kobieta jest wolna:D Przecież powiedziała - nie miała czasu, poza tym nie zjawił się ten jeden…może jej ideałem jest taki, który wygra z nią zawody, będzie miał czarne włosy i zielone oczy?:smiley: A takich niewielu…:wink:
A tak swoją drogą - czy ja tu jestem jedyną kobietą…?
Widze tu tylko jedną dziwną zależność…też uwielbiam rowery i też nie mam chłopaka… :unamused: …nie wróży to dobrze:D


#9

Czemu nie ? Czeka Cie świetlana przyszłość :mrgreen:


#10

uhm…taaa…zwłaszcza, że rowerem jeżdżę rekreacyjnie i jakoś nie wróżę sukcesów:)

/Czemu mój awatar się nie wyświetla…?/


#11

Podczas przejażdżki puść oczko do nadjeżdżającego z na przeciwka kolarza-amatora.

<może za duże zdjęcie>


#12

To nie pomaga. Za szybko mnie mijają, a do jadącego ledwo-ledwo pseudorowerzysty oczka nigdy nie puszczę :stuck_out_tongue_winking_eye: :wink:

< właśnie parametry mam dobre…:/ >


#13

Mi nie trzeba oczka puszczać wstarczy zwykłe czejść i zrobię wszystko by chodz na chwilę taką kobiete zatrzymać,a dlaczego a to dlatego że naprawdę żadko kobieta robi pierwszy krok wiec za samą odwage ma już u mnie spacer :-))


#14

O widzisz, z powiedzeniem “cześć” nie miałabym najmniejszego problemu, acz dotąd myślałam, że to faceci jednak wolą robić pierwszy krok:) Cóż, żyłam w błędzie, pewnie i nasza rowerzystka żyje ,dlatego jesteśmy same:D


#15

pierwszym krokiem to moze byc odnalezienie jakiejs grupy rowerzystow z twojego miasta (moze sa jakies oficjalne ustawki?) tak zeby nie jezdzic z panami w przeciwnym kierunku lecz w tym samym :wink:


#16

kobieta rowerzystka w grupie np 5 kolarzy to grozi zdecydowanie wypadkiem. Już lepiej jak kogoś dogoni rowerem i zaproponuje spotkanie :slight_smile:


#17

hehe, trafna rada, dobrze gada - polać mu:)
A na poważnie to szukam, chciałabym właśnie na wiosnę pojeździć z jakąś grupką ,to i zaczęłam się rozgladać po forach:) Po moich okolicach jeździ wielu rowerzystów, jednak wydaje mi się, że oni wszyscy przyjeżdżają skądś i moje piękne rejony tylko odwiedzają, by potem wrócić do siebie;) Ale na pewno kogoś znajdę, nie ma bata:) A propos - jestem z okolic Nowego Sącza, może ktoś…?:slight_smile:


#18

fakt, zdecydowanie lepiej zey w grupie bylo tyle samo rowerzystek i rowerzystow, tak zeby kazdy mial komu siedziec na kole :stuck_out_tongue:


#19

Tak ja jestem z okolic Gdynia to nie daleko zapraszam :wink: z tym kołem to dobre spostrzeżenie aczykolwiek zapomniałeś dodać że rowerzystki jadą w krótkich spódniczkach coś w stylu tenisistek :stuck_out_tongue:


#20

phi wypraszam sobie - gonilibyście mnie z językami na brodzie;P :slight_smile:
I nie jeździmy w spódniczkach tenisistek…na rasach w mojej miejscowości, latem rowerzystki częstooooo jeżdża w króciuteńkich spodenkach i staniku od stroju kąpielowego. Bo kogóż można spotkać jadąc w niedzielny ranek przez drogę wiodącą przez las…? No co najwyżej innego rowerzystę…:wink:
Naprawdę tak jeżdżą:)

A, jeszcze jedno…w Gdyni musisz mieć dość monotonne trasy rowerowe…wpadaj w góry!:wink: