Women World Tour

kolarstwo-kobiet

#101

Szkoda, ale to chyba był kolejny triumf polskiej myśli szkoleniowej. Paulina Brzeźna czasem się przebijała przez egzaltowany szczebiot Probosza i stąd wiem, że laski przyjechały prosto ze zgrupowania w Zakopanem. Tak, do Glasgow, nie do Grenoble. Pewnie tam związek załatwił wszystko po taniości i trzeba było wykorzystać. Nic się nie stało.


#102

Niestety nie słyszałem. Dość przypadkowo obejrzałem tylko ostatnie 2,5km a potem przejrzałem wyniki. No cóż, totalna porażka. Nie wiem tyko jak wyglądało to na trasie. Nawet nie wiem dokładnie jaki start jechał, pamiętam tylko że chyba Kasia nie jechała ale nie wiem jak dalej.
No nic, to „tylko” ME a nie MŚ ale jeśli znowu jest to problem przygotowań systemowych to sytuacja wygląda bardzo źle.
Szkoda bo ostatnio temat Polskiego Kolarstwa Kobiet zaczyna fajnie wyglądać i głęboko wierzę że będziemy obserwować stopniowy progres a nie regres


#103

Na trasie to wyglądało dość tragicznie, był taki dosyć sztywny pagór na okrążeniu i tam po kolei wszystkie umierały. Zaczęli pokazywać chyba od 30 km i właśnie wtedy jako jedna z pierwszych odpadła młodsza Brzeźna, a potem już tak szło. Skład z łapanki, 100% braku przygotowania, zupełny dramat. Gdyby po prostu były na takim poziomie, to by umarły z głodu, a nie pracowały w porządnych drużynach. Normalny sabotaż.


#104

Mieliśmy słaby skład, bez Niewiadomej i Jasińskiej. Szansy na medal nie ma tu jak i u panów.


#105

Marianne Vos wygrywa drugi etap w Norwegii.
Jest teraz chyba bezapelacyjnie najlepszą kolarką klasyczną świata.
Szkoda tego profilu MŚ, bo by to też wygrała.


#106

Już tyle tytułów ma, że pewnie długo by nie rozpaczała. Chociaż wcale się nie zdziwię jeśli wygra. Ale dobrze, że po kilku słabszych(jak na nią) sezonach znowu jest na najwyższym poziomie. Oby tylko nie przeszła na następny sezon do Boels-Dolmans. :slight_smile:


#107

Niewiadoma natomiast była 3. i awansowała na podium.