Z cyklu: gadżety z kosmosu


#1

Wydaje się, że w rozwoju sprzętu już niewiele zostało do wymyślenia. Zapewne w najbliższych latach czekają nas:

  • trójramienne korby (oczywiście: jeszcze sztywniejsze!),
  • 12-rzędowe napędy,
  • 200mm obręcze,
  • hydrauliczne przerzutki,
  • kierownice i mostki dla kobiet (sztycom i pedałom ze względu na skojarzenia zostanie to zapewne oszczędzone).
    A jednak: można zaskoczyć. Dziś zostałem zastrzelony. Z podrzutu:
    Jechał przede mną człowiek. Rower jak rower; Ultegra 6870. I widzę, że na tylnej szczęce hamulcowej jest jakie takie coś dziwnego. I kabelki. Ki czort? Elektroniczne hamulce? Zapytałem. I co się okazało? ŚWIATŁA STOPU!! :open_mouth:

#2

Te korby to jakieś takie dla zmutowanych? :open_mouth:
A przerzutki to bym sobie wyobrażał takie sterowane umysłem - żadnych manetek, mniejsza waga i opór powietrza. To samo z hamulcami.
Co do obręczy to bym to widział tak: wysoki profil jak jedziemy sobie po płaskim, ale masa ruchoma i jak przychodzi górka to cała masa zsuwa się w okolice piasty - i lżej się toczymy pod górkę :slight_smile:
A te światła stopu - rewelacja :smiley:


#3

To nie taki nowy pomysł. Mój kolega już na pocżatku lat 90tych miał takie światło w tzw “małej kolażówce”.


#4

Adam Słodowy w latach 80-tych pokazywał jak zrobić “rowerowe światło stop” 8)
Pomysł więc nie nowy, realizacja może być nowoczesna.