Porozmawiajmy zatem o kolarstwie...
Avatar użytkownika
By sebkaaa
#270691 Szczerze trochę racji w tym jest z tym salary cap, popatrzmy na to SKY jak oni psują emocje w kolarstwie przez swoją potęgę przykład w tym roku Dumouline przez kłopoty gastryczne ( dwójka :? ) nie miał drużyny aby dojść, były emocje były straty lidera, walka do końca i pokazanie ze można. Postawmy w tej samej sytuacj Frooma na tym etapie wyscigu co był Holender spokojnie było by przy nim 5 pomocników to on by sobie na spokojnie zrobił jedynkę, dwójkę i poczytał by gazetę po czym na spokojnie dojechał by do grupki liderów, no chyba odpowiedz jest jasna ze w pewnym sensie potęga Sky wpływa na emocję na trasie a co za tym idzie na atrakcyjność Grand tourów. Rzadko staram się narzucać swoje zdanie komuś ale jak ktoś tego nie dostrzega to musi być kompletnym ignorantem, według mnie coś trzeba z tym zrobić bo kibic odejdzie od telewizora patrząc stale na ten sam wariant jak SKY dowozi swojego lidera do ostatniego kilometra i jest walka o sekundy. Jakieś rozwiązanie trzeba wprowadzić
Avatar użytkownika
By losoz
#270692 Z jednej strony jestem zdecydowanym zwolennikiem zmian, bo uważam, że trzeba ograniczać wpływ pieniędzy na wyniki sportowe, ale z drugiej nie jestem przekonany, czy w kolarstwie salary cap się sprawdzi. Obawiam się, że może się to odbić niekorzystnie na najsłabiej wynagradzanych kolarzach w ekipach WT (a przypominam, że minimalna płaca dla kolarzy WT jest stosunkowo niska, bo wynosi nieco ponad €3000 miesięcznie - jak na polskie warunki wydaje się to być dużo, ale po uwzględnieniu, że jest to praca, którą wykonywać można tylko przez 10-15 lat, to już tak różowo nie jest) . Po pierwsze może dojść do zmniejszania ilości kolarzy w drużynach, więc kilkudziesięciu zawodników może zostać bez drużyny (chyba że wprowadzenie salary cap zachęciłoby "mniejsze" firmy do inwestowania w kolarstwo i zakładania nowych drużyn - możliwe że tak by się stało, ale trudno to w tej chwili ocenić). A po drugie, gdyby faktycznie zawodowe teamy zmniejszyły ilość zatrudnianych zawodników, to zapewne zmniejszyłyby się również pensje dla tych nieco słabszych kolarzy.
By outsider
#270694 Tylko że i tak liczba kolarzy w drużynach WT może spaść o 2 czy 3 także ze względu na planowane zmiany o ograniczeniu liczby kolarzy w Grand Tourach z 9 do 8, wprowadzenie tych dwóch "nowinek" w podobnym terminie byłoby więc zmianą idealną, chociaż domyślam się, że salary cap nie jest do wprowadzenia od zaraz, a minimum za 2-3 lata.
Czytając o salary cap w różnych ligach, podoba mi się ten z angielskiej ligi rugby, w którym poza limitem wydatków może znaleźć się m.in. gracz, który w swoim klubie rozegrał już 2 pełne sezony (preferowanie dłuższych kontraktów). Sądzę również, że dobrym pomysłem byłoby wyłączanie z limitu zawodników neo-pro, zwiększających skład zespołu (czyli na dzisiejsze 29 i 30 zawodnik teamu) lecz znowu z pewnymi ograniczeniami np. 2 - krotność płacy minimalnej, a wszystko ponad do limitu, tak by takie zespoły jak Sky nie były tu znowu hegemonami.
Salary Cap to bardzo ogólny pomysł i nie jest ważne czy ono będzie, tylko raczej w jaki sposób zostanie wykonane, bo różny sposób wykonania może kolarstwo uzdrowić lub jeszcze bardziej pogrążyć. Sposób funkcjonowania drużyn kolarskich nie jest jednak zbyt odległy od zawodowych lig sportów zespołowych w USA, by w jakiś sensowny sposób tego nie przeforsować. Znacznie łatwiej dogadać się bowiem w gronie 18 ekip działających na wspólnym rynku zawodów, niż wśród setek drużyn piłkarskich działających na różnych, często odmiennych rynkach. A nie chciałbym by w kolarstwie doprowadzono do takiej sytuacji, jaka tego lata ma miejsce na piłkarskim rynku transferowym ;)
By Dobry
#272072 "Sułtański etap". Nie wiem, czy to Ty, Baldwin, to wymyśliłeś, ale to jest bomba :)
Avatar użytkownika
By Greek
#272416
Prezydent UCI, David Lappartient, zapowiedział że od nowego sezonu, w trakcie największych wydarzeń kolarskich, komisję sędziowską będą wspierali dodatkowi komisarze, posiadający specjalistyczną wiedzę w zakresie analizy wideo.


To kto tam pracuje, skoro bezpośrednio po kraksie, mając dostęp do prawdopodobnie jeszcze mniejszej liczby ujęć, większość rozsądnie myślących kibiców od razu wiedziała, że winy Słowaka tam nie było? A oni potrzebują do tego specjalistów od analizy wideo... Kolejne synekury będą.
Avatar użytkownika
By valverde
#272417
Greek napisał(a):
Prezydent UCI, David Lappartient, zapowiedział że od nowego sezonu, w trakcie największych wydarzeń kolarskich, komisję sędziowską będą wspierali dodatkowi komisarze, posiadający specjalistyczną wiedzę w zakresie analizy wideo.


To kto tam pracuje, skoro bezpośrednio po kraksie, mając dostęp do prawdopodobnie jeszcze mniejszej liczby ujęć, większość rozsądnie myślących kibiców od razu wiedziała, że winy Słowaka tam nie było? A oni potrzebują do tego specjalistów od analizy wideo... Kolejne synekury będą.


na wyścigach kolarskich to nie są żadne synekury, raczej zatrudniani są eksperci ad hoc. i oczywiście nie są to duże pieniądze, nawet w przypadku ASO. bardzo też możliwe, że ASO wymogło na UCI takie rozwiązanie, bo jednak na aferze z Saganem (przy całej jej medialności) sporo stracili.

większość rozsądnych kibiców może i potrafiła poprawnie ocenić zdarzenie, ale, jak wiadomo, duża odpowiedzialność zmienia perspektywę, zasiewa wątpliwości i zaćmiewa spojrzenie. przed telewizorem zawsze jest wygodniej, ale ci ludzie, którzy oceniają to nie są pierwsi lepsi amatorzy. i przy okazji czasem zdarzają im się błędy.