Telewizja jaka jest, każdy widzi.
Avatar użytkownika
By Sobri
#62648 Filmik o "głosie Tour De France" Daniel Mangaes
Może ktoś ma takie zdolności informatyczne, aby udostępnić mi tego sygnału z tego filmiku rozp. 5:26 minuty
Avatar użytkownika
By wowo
#90077
Arek74 napisał(a):Natrafiłem na takie coś :)

http://www.youtube.com/watch?v=H9_Fs1Qt ... _embedded#

I obecni kolarze narzekają że mają ciężko ...

kurcze, dla mnie rower to rzecz święta, podobnie jak zegarek na rękę:)
żal serce ściska, jak to widzę...
By Pęgos
#90216
#marek# napisał(a):Standing Start

Polecam nie tylko entuzjastą toru.

DZIĘKI!!!!
Bydawid
#90232 Wyśmienity film.
By mixbiker
#90991 Mój ulubiony fragment filmu Hoellentour/Hell on Wheels:
http://www.youtube.com/watch?v=79pYly4K ... re=related
Oraz inne fragmenty z tego filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=6Hqj5ngN ... re=related
A tu wszystkie tegoroczne ważne wyścigi przełajowe:
http://www.youtube.com/user/cyclocrosschannel
Avatar użytkownika
By KubaWinter
#91442 Dawid, ja myślałem, że to będzie takie podsumowanie jak w innych sportach: dobry podkład muzyczny i migawki z najważniejszych wydarzeń. Tymczasem to jest przeszło godzina kolarstwa, ze świetnymi ujęciami, wywiadami i klimatem! Jedyny minus - niezrozumiały język :(
Avatar użytkownika
By kwtk
#91621 czy cos w temacie dokumentow na ksztalt "a sunday in hell"?
moze cos z naszego podworka?
moze jakies fabuly kolarskie?
Avatar użytkownika
By druid
#96468 http://www.youtube.com/watch?v=_jonav5KDtE

ale to fajny etap byl. pierwszy gorski, a zupelnie inni bohaterowie niz w ostatecznej walce o KG. najbardziej mi sie podoba jak Rasmussen jedzie po kazda sekunde i nie cieszy sie na mecie. alez to sobie obmyslil :D Moreau byl wtedy swietny w alpach (dauphine i tdf), ale katastrofalna jazda na czas, wiatr i pireneje go pograzyly, chociaz Francuzi grzali sie w tamtym roku jak nigdy (w dodatku trykot mistrza kraju)... Mayo. Wydawalo sie powraca (po zwyzkujacym Giro), ale zaprzepascil szanse w Pirenejach i w dodatku wpadl na EPO. Valverde- jak to ma w swoim dziwnym zwyczaju- tez nawalil w Pirenejach. Contador. Defekt go pozbawil kilkudziesieciu sekund, ale mimo to jezdzil jeszcze troche jakby nie do konca swiadom swoich ogromnych mozliwosci. On z kolei w Pirenejach pokazal jaja. No i Astana. Kazachow pomine, ale Kloeden byl wtedy kapitalnie dysponowany. Szkoda, ze nie mogl od poczatku do konca rywalizowac z DiscoBoys i Evansem.
Taa, swietnie wspominam okres bezkrolewia, mimo ze wiekszosc jego bohaterow nie dotrwala do nastepnej kadencji.