Giro Atmos -- taki ładny kask...


#1

W moim pięknym Giro Atmosie poprawiałem gąbki. Odkleiłem tę na wysokości czubka głowy i całkiem przypadkiem zobaczyłem…

Zobaczymy, czy uda mi się z tytułu rękojmi (IMHO wada wykonania jest ewidentna) – dam znać. Ale śliczne prawda?







#2

Ale chodzi o tę dziurkę, czy to co wygląda jak pęknięcie?


#3

To co, niestety, jest pęknięciem. Dokładniej dwoma pęknięciami – z prawej i z lewej.


#4

czyżby kask kupowany poza oficjalną dystrybucją?


#5

Kask kupowany w CentrumRowerowe.pl Niestety AFAIK BikeMan.pl ich za coś tam nie lubi (Sigmę?) i biorą od niemieckiego dystrybutora. Ceny katalogowe w Niemczech są jednak wyższe a rozmowy z niemieckim dystrybutorem bardziej kłopotliwe, stąd sprawa nie była prosta i oczywista. Dodatkową komplikacją jest to, że wprawdzie ja wiem jak obchodzę się z jakimkolwiek sprzętem ale dystrybutor mojego sprzętu nigdy nie widział – dla niego sprawa nie jest jednoznaczna (może jednak użytkownik sam zniszczył?). W sumie oparło się o p. Tołysza (szefa CR), on trochę powalczył i otatecznie dziś dostałem nowy kask (2008 matowy tytan). Bardzo im (CR) się to chwali.

Chwaląc CR muszę jednak zarazem zganić firmę Bell (właściciela marki Giro). Nowy kask to model tegoroczny. Porównując go i stary (zdjęcia) widać, że jakość wykonania Atmosów istotnie spadła (może teraz przykładają się do Ionosów?). Uczciwie mówiąc: wykonany jest mniej starannie, ba! w ogóle niestarannie. System dopasowania Atmosów nigdy – delikatnie mówiąc – nie bił na głowę konkurencji. Ba, pewną degradacje widać nawet po nowym fabrycznym opakowaniu. Aha no i przestali dodawać futerał do kasku. Reasumując: gdybym miał kupic nowy kask, to na pewno nie Atmosa – nie jest wart ~600 PLN. IMO nie jest wart nawet 400…


#6

i pewnie dlatego na dzień dzisiejszy chodzi po ok. 340 zł.