Vualta a La Rioja


#1

W cieniu słynnej belgijskiej Staruszki, na półwyspie Iberyjskim rozegrano 49. edycję wyścigu dookoła, graniczącej z Krajem Basków, prowincji La Rioja (czyt. Rioha).

vueltalarioja.es/2009/?page_id=27

Ten trudny, jednodniowy wyścig, daje niezły przegląd tego, co dzieje się na hiszpańskiej scenie kolarskiej w wiosennej częsci sezonu, na zapleczu największych gwiazd

Tegoroczną edycję wygrał David Garcia z Xacobeo, który nieźle pojechał również w Turcji i z pewnością, pod nieobecność Ezekiela Mosquery będzie kapitanem galicyjskiej drużyny na Giro d’Italia. Drugi finiszował doskonale znany kibicom kolarstwa szybki zawodnik, któremu nie straszne podjazdy, Angel Vicioso z Andalucia - Cajasur. Trzeci dojechał, mniej znany Manuel Vazquez, z Contentpolis - Ampo. Czwarty zameldował się na mecie protourowy banita Oscar Sevilla, który w barwach Rock Racing wciąż zachowuje wyśmienitą formę. Piąty był David Arroyo. Ten z pewnością poprowadzi swój zespół Caisse d’Epargne do boju w Giro di Italia.

W pierwszej grupce dojechał też do mety Bask, Amets Txurruka, który na pewno będzie szukał swojej szansy na podjazdach tegorocznego TdF.


#2

Co do Sevilli- no bez przesady z ta wysmienita forma :stuck_out_tongue: Moze przypomne, ze jeszcze 8 lat temu byl kreowany na hiszpanskiego Armstronga :wink:


#3

pamiętam go z kelme i ta jego buska jak u dziecka ale wspinał się dobrze :slight_smile:


#4

I byl bodaj MS w ITT


#5

Mam wrażenie, że pomyliłeś Sevillę, który jest raczej słabym czasowcem, z Santiago Botero. Ten Kolumbijczyk faktycznie w tym okresie tez jeździł w Kelme, świetnie się wspinał a potem został Mistrzem Świata w jeździe na czas w Zolder (2002). No i nie ma buźki dziecka :stuck_out_tongue:

Z resztą ich drogi kariery po odejściu z Kelme, wiodły przez te same teamy, choć w różnych w sezonach (Phonak, T-Mobile). Ostatecznie spotkali się po latach w Rock Racing.


#6

Botero mnie zawiodl gdy przyszedł do Telekomu.nagle gdy przychodzila hopka 4 kategorii on zostawal jako pierwszy z peletonu…


#7

nie lubie zakladac tematow majac swiadomosc, ze dostane maksymalnie 2 odpowiedzi, zatem napisze tutaj:

dzis w Asturii(?) odbyla sie jednodniowka Subida al Naranco, czyli 6 gorek ze znanym Naranco w finale.
Obsada niezla, w czolowce zameldowali sie m.in: Samuel Sanchez, David Lopez, Daniel Moreno, David Arroyo, Branisław Samoiłow, Gustavo Cesar, Francisco Perez, Santiago Perez, Amets Txurruka, Oscar Sevilla, Tiago Machado, David García Dapena, Angel Vicioso, Hector Guerra czy Nuno Ribeiro.

Warto jednak zapisac nazwisko triumfatora. Wygral 20-letni Francuz Romain Sicard z hiszpanskiej grupy Orbea. Procz samego wyscigu wygral 5 premii gorskich, a na jednej byl drugi. Przez 120 kmow jechal w ucieczce (wyscig liczyl 150) z czego ostatnie 60- solo.
Drugi byl Ribeiro, trzeci D.Lopez, a czwarty Mistrz Olimpijski- S.Sanchez.

A o Naranco i Sicardzie napisalem tu, bo tydzien temu byl 10-ty.