CCC Team w sezonie 2019

Nie ma też za bardzo co skreślać młodego kolarza, że po dwóch niezłych latach, przyszedł rok słabszy. Miał potencjał na walkę o wygrane etapowe w Giro. To bardzo wysoko zawieszona poprzeczka. W tym roku było słabo. Więc ma nad czym pracować - nad tym, by nie odpadać na wiaduktach, a także o to, by umiał powalczyć na sprintach, ustawić się i wyjść z koła, a nie odpuszczać. 25 lat ma, więc można i powinno dać się mu jeszcze jedną szansę. Bo odstrzelenie go, by za rok okazało się, że wypali w innej ekipie to słaba alternatywa, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że raczej nie mają nikogo lepszego na oku.

Nie zgadzam się. On ma już 25 lat, nie dopiero i nie ma takiej możliwości, żeby wyszedł poza poziom chiński. Problem z wiaduktami powinien być rozwiązany 5 lat temu, widocznie się nie dało, więc nic z tego nie będzie. Jest gdzie jest tylko z powodu pochodzenia, takich sprinterów jest na rynku pełno i nie mieszczą się w normalnych ekipach WT (normalnych, to znaczy bez patriotycznego napięcia - jak potrzebują kolarza odpowiedniej narodowości, to mają duży wybór, nie muszą robić łapanek według pochodzenia).

Mareczko to facet, który 3 razy był drugi na etapie Giro, nie wiem co ludziom się ubzdurało z tym “poziomem chińskim”.

Każdy zawodnik lepszy od Mareczki powinien swoją dozę punktów w tegorocznym CCC zdobyć, bo poza GvA (który nota bene pomoc miał słabiutką w docelowych wyścigach) nie było zdecydowanych liderów na których trzeba było pracować i każdy zawodnik o odpowiednim poziomie sportowym dostałby szansę pojechania na siebie w niejednym wyścigu.

Bo na 46 zwycięstw, jakie zanotował Jakub, tylko 15 nie było na ziemi chińskiej.
A tylko 8 nie było w Azji. A z tych 8 to 6 było w Maroko.

Nikt by z Mareczką, myślę, nie miał problemów, gdyby te trzy drugie miejsca były na tegorocznym Giro. Niestety na 63 dni startowe Kuba raptem 3 razy załapał się do czołowej piatki.
Na plus możnaby mu jeszcze zaliczyć 6 miejsce w Giro, TdP i Primus Classic.

.

Problem z Mareczką polegał na tym, że on nie walczył. Można przegrać - wielokrotnie w tym roku przegrywał GvA. Ale trzeba próbować.
A mamy chyba przed oczami sytuację, jak zawodnicy CCC próbują Kubę wyciągnąć na czoło peletonu, a on jedzie swoje i finiszuje po 15 miejsce.
Drugi problem - wydaje się, że on do niczego innego nie jest przydatny niż sam finisz. Może się myle, może np. świetnie będzie rozprowadzał Trentina?
Albo - jak pisałem wcześniej - większa liczba wyścigów, w których CCC będzie brało udział.

Myślę, że rozliczanie CCC z obecnego sezonu należy zacząć od kwestii podstawowej, czyli głównego celu ekipy. Nie było nim ileś tam zwycięstw, tylko przejechanie roku 2019 w taki sposób, żeby na 2020 przyciągnąć lepszych zawodników i powoli budować markę w WT.

99% z nas nie ma oczywiście na tyle insajderskich informacji, aby wiedzieć, czy ten cel zespół spełnił. Niemniej, po jakości transferów możemy bezpiecznie założyć, że tak.

Przychodzi wicemistrz świata Trentin, będzie Zakarin, obiecujący Masnada i Zimmermann i wracający z cennym doświadczeniem Hirt. Może wydawać się, że to nie za wiele. Ale jeżeli nie jest się szejkiem z Bahrajnu, to porządnej ekipy nie buduje się w dwa dni.

Najwidoczniej CCC wyrobiło sobie na tyle niezłą pozycję w peletonie (nie chodzi o wyniki, a o podejście, stopień profesjonalizmu, organizacji itd.), że klasowi zawodnicy chcą wiązać z ekipą przyszłość.

Dlatego też o ile oczywiście ekipa wolałaby więcej w tym sezonie wygrywać, myślę, że są zadowoleni, że nie było po drodze żadnych kwasów, wpadek organizacyjnych i problemów wizerunkowych. CCC stało się naturalną częścią peletonu WT i to chyba najważniejsze.

Co do zawodników, to w tym kontekście nie dziwi mnie, że Mareczko zostaje. Jeżeli 2020 rok przejadą na podobnym poziomie organizacyjnym, ale już z lepszymi wynikami (tu na pewno liczą na Bevina, Hirta, Masnadę i Trentina), dopiero przed sezonem 2021 dojdzie do większych czystek, żeby ekipa była już bardziej na poziomie tegorocznej Bory niż Katiuszy.

Na razie jestem zadowolony :slight_smile:

5 Likes

A myślicie, że byłaby jakaś szansa na powrót Banaszka?
Jakiś tam klimat pod sprinterów się w CCC tworzy, więc czemu nie?

Ja tam cały czas jestem w szoku, że Valter zostaje w Development.
Pomijając jego obecne umiejętności i predyspozycje, aż się prosi, żeby na start Giro w Budapeszcie zabrać takiego kolarza. Byłem w Izraelu na starcie Giro i widziałem jaki splendor towarzyszył Nivovi i Sagivovi przy okazji czasówki w Jerozolimie; całe Węgry by mówiły o CCC, nie chcą takiej reklamy?

2 Likes

Banaszek musiałby niewątpliwie poprawić formę, bo w swojej dyspozycji z 2019 to nie tylko nie miałby czego szukać w WT, ale pewnie nawet dla CCC Development nie byłby wzmocnieniem.

Ciekawe co się z nim stało, że aż taką katastrofę zaliczył w Caja Rural.

ale to już pewne , że Valter zostaje w Develop…jak tak to nie kumam. Biorą jakiegoś Wrighta, ponoć jakiś młody Włoch ma dojść, a dobrego już górala zostawiają.

Ja też nie skumam braku Aniołkowskiego i Valtera w CCC Team. Jak dla mnie strzał w kolano i możliwa strata dobrze rokujących zawodników w 2021 roku.

Za to Mareczkę mają, może z trzy razy dotrwa do finiszu w 2020.

Nie wiem czy nie palnę głupoty ale od przyszłego roku teamy WT będą mogły korzystać z zawodników swoich develop pod warunkiem, że obie drużyny nie jadą w jednym wyścigu więc start Valtera w Giro wchodziłby w grę. Poprawcie jak się mylę. na poparcie tej tezy:

naszosie. pl/2019/06/26/uci-opublikowala-kalendarz-world-tour-na-sezon-2020-tour-de-pologne-duzo-wczesniej/

" Przypomnijmy, że jedną ze zmian przed kolejnym sezonem jest umowa, że drużyny World Tour będą mogły wymieniać się kolarzami z siostrzaną drużyną (taka sama nazwa, sponsor i stroje) dla młodych kolarzy zarejestrowaną jako drużyna Continental (trzecia dywizja). Nie będzie się mogło to odbywać jedynie w ramach tego samego wyścigu."

Przecież obie drużyny i tak nie mogą jechać w jednym wyścigu (jest to zabronione przez UCI) - Więc nie wiem na czym miałby polegać tego sens bo ja go kompletnie nie widzę. To po co różne grupy, różne licencje itd skoro zawodnik grupy Development CT mógłby startować na wyścigach WT? a zawodnik typu GVA na wyścigu o Puchar Uzdrowisk Karpackich :smiley:

Za mało szczegółów, ale chyba chodzi o zasadę taką, jak ze stażystami, czyli wyścigi WT wykluczone. Róznica by była tak, że nie musi być stażystą i nie tylko w drugiej połowie sezonu.

Ale w takim wypadku nie będzie już stażystów bo to już nie będzie potrzebne, skoro grupy będą mogły korzystać do woli z zawodników swojego zaplecza. Wiedziałem ze od sezonu 2020 każda grupa WT musi mieć grupę Development (Continental) ale o takim czymś pierwsze słyszę może ktoś znalazł coś na ten temat w dokumentach (przepisach) na stronie UCI bo też nic nie mogę znaleźć

Bo to jest chyba część tego projektu zmian, o który się właśnie kłócą. :slight_smile:

Specjalnie dzisiaj szukałem czegoś na ten temat w dokumentach na stronie UCI i tam nic takiego nie ma.

Może są plany ale na pewno nie od 2020 roku ;). Nie po to zwiększa się ilość kolarzy w grupach żeby wprowadzać takie coś moim zdaniem

Jak ja rozumiem, zgodnie z nowymi regulacjami, które mają wejść 23.10.2019:

będzie możliwość startowania / wymiany zawodników pomiędzy zespołami WT a ich zespołami “development” w zawodach ProSeries oraz Class. 1).

Tak czy owak te zasady nie dotyczą wyścigów WT więc w Giro nie skorzystają z nikogo.

W regulaminie, który ma obowiązywać od 1.1.2020, tego punktu już nie ma.