Milano - San Remo


#1

Zapowiedź

Jak obstawiacie?:slight_smile: Ja nie mam jakiś swoich faworytów, wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że nie wygra któryś z liderów Quickstepu.


#2

Wydaje mi się że dzisiaj może się zakończyć niespodzianką. Moim czarnym koniem jest Ignatiew :wink:


#3

Podzielam Twoje zdanie, mysle ze jak nie on to ktorys z jego klubowych kolegow sprobuja w koncowce wyscigu siegnac po zwyciestwo :exclamation: :exclamation:


#4

Ja po cihcu liczę na jakąś niespodziankę. Może jakiś odjazd tuż przed metą i końcówka podobna do ubiegłorocznej? Na Petacchiego raczej nie liczę, z Włochów stawiałbym na Bennatiego. Oczywiście, mam nadzieję, że nasz numer 241. będzie bardzo widoczny na trasie :slight_smile:


#5

Benatti wydaje się mocny ale jak wiadomo w Milan-San remo liczy sie też doświadczenie więc może Freire, a może Paolini lub rewelacyjny na Tirreno Ricco sprawi niespodzianke i wygra


#6

Moje typy:
1.Bennati
2.Boonen
3.Hunter
4.Freire
5.Pozatto

Trochę to typowanie Primavery w tym roku jak wróżenie z fusów:/
W zasadzie żaden z największych sprinterów nie błyszczy. Tym niemniej sądzę, że Boonen będzie mocny. Chyba też Freire. Hunter to taki mój czarny koń, choć zgadzam się, że koniem może być też Ignatiev.
Nie sądzę, żeby walczył Bettini. Wykluczam też Pettachciego. Moim zdaniem Milram bardziej może liczyć na Zabela.
Ze względu na pewną specyfikę Primavery oraz historyczne doświadczenia nie typuję McEwena, ani Sancheza. Choć mogę się mylić.

Chciałbym żeby Polacy pokazali się w odjazdach. To jedyna rozsądna taktyka jaką mogą zastosować.


#7

Ja postawie na Nick Nuyens to taki muj czarny koń, może też Voecklerlub Bettini a co do sprinterów to stwaiam na alessandro petachiego :smiley:


#8

McEwena bym nie skreślał… Jest utrzyma się na Poggio to ma szanse, żeby zwycięzyć! Na pewno jest zdeterminowany. Wydaje mi się jednak, że czołowka się przetasuję, będą chcieli co niektórzy zamęczyć sprinterów… Z typowych sprinterów to Benatti wydaje się być najmocniejszy pod górę, jednak jak Boonen będzie się czuł dobrze to też nie strzeli…
Jeśli ktoś miałby odjechać pod góre to pewnie należy brac pod uwagę głownych aktorów początku sezonu: Ignatieva, Kirchena, Ricco… Choć z drugiej storny klasyki rządzą się swoimi prawami, a początek tego sezonu nauczył nas, że nie ma faworytów…
Na moje oko 4 drużyny przyjadą silnym składem: Lampre (zapewne kilka rozwiązań mają przygotowane i ludzi do tego też odpowiednich), SDV (Ricco, Ventoso, może Mori) , CSC (O’Grady śmiga po górkach i spriner z niego niezły no i Haedo) no i solidny Liquigas… Dzisaj nie odważyłbym się postawić na jakiegoś zawodnika pieniedzy, bo poprostu jest tyle możliwych scenariuszy, że zwycięzyć może około 25 koalrzy).
W obecnym sezonie nazwiska nie jada… jak narazie! ,-)
A może od dziś wszytko wróci do “normy” i wygra jakiś wielki sprinter?
We włoszech też tak wieje jak u nas? Jeśli tak to emocji nie zabraknie ,-)


#9

boonen to taki sprinter ale wygrywał tour of flanders tam też były górki nie skreślał bym jego ponieważ jest silnym klasykowcem :slight_smile:


#10

No i tegoroczny Mediolan - San Remo zakończył się finiszem grupy ze sprinterami, mimo dobrze zapowiadającego się ataku Ricco-Gilbert. Petacchi wyraźnie odpuścił, Boonen ani McEwen nie dali rady, zwycięzcą Oscar Freire. Wspaniałe zwycięstwo w wielkim stylu :slight_smile:
Ciekawy na jakim miejscu dojechał Michał Gołaś?

P.S. Szkoda, że aż tyle ciężkich upadków było… :neutral:


#11

Freire był najmocniejszy i wygrał. Potem niespodzianka Davis, Boonen i McEwen, O’Grady. Silny był Zabel ale rozprowadzał i 6. Petachi słaby tak się można było spodziewać. Ja obstawiałem Ricco i nawet nie tak dużo brakowało, zabrakło jednak dobrej współpracy w odjeździe. Ze sprinterów obstawiałem Bennatiego, temu jednak zabrakło doświadczenia w końcówce 300 km wyścigu. Z pozostałych właściwie trafiłem, tylko Boonena obstawiałem niżej a w czołówce widziałem Hasselbachera. Zabela obstawiałem na 6, a Petachiego na 10


#12

Duzo pisał nie będę, bo komentatorzy wszytko powiedzieli…
Jednak co nie co napisze, o czym nie wspomnieli…
Lampre wyglądało, że kontroluje sytuację, jednak w końcówce nie dostrzegłem na dobrej pozycji żadnego ich sprintera, tylko grupę ciągnął Vila czy Ballan… Nawet jeśli mięli złe meijscówki to mogł ten kolarz odpuścić i Milramowcy mieliby trudniejsze zadanie, a więc cały sprint zacząłby się wczęsniej, co włąsnie sprzyjałoby kolarzom ustawionym gdzies z tyłu… Najwyżej był Napo, gdzie Benatti?
Unibet przejchał statycznie, Tinkof miał przestawiciela w ucieczce, Acqua & Sapone aktywnie, bo i w ucieczce jechał Kunitski i w koncówce atakował chyba Balducci, który zresztą wysoko wjechał (7. miejsce). Ricco zaatakował ale wyglądało to, jakby spodziewał się, że będzie dużo łatwiej. Gilbert mnei zaskoczył, jescze tydzien temu we Francji nie szło mu najlepiej, a dziś odjechał w końcówce z Ricco. Co do Freire, to jechał już te hopki wysoko, i myślałem, że skoczy za kimś, jednak on oszczednie wjechał, co w końcówce się opłaciło, był najszybszy! Niewielu stawiało na Davis’a, a tu proszę! Drugi na mecie i najlepszy z Australijczyków! Petacchi już się skończył czy jeszcze przypomi o sobie i zacznie seryjnie wygrywać?
A więc dzisaj zaprocentowało doświadczenie i obyło się bez niespodzianek!
Niemiłym akcentem na pewno były kraksy, których dziś nie brakowało…
No to jak obiecywałem dużo nie napisałem ;]
P.S. Jest już gdzięs pełen komunikat?


#13

Szkoda Zabela :exclamation: :exclamation:
Gdyby nie musial jechac na Petachiego to pewnie walczyl by na rowno z Freire… :exclamation: :exclamation:

Brawo dla Freire :exclamation: … i Popowycha za te liczne ataki :exclamation: :exclamation:


#14

Powiedzcie mi, bo nie widziałem transmisji z wyścigu, co się stało z Liquigasem? Ani jednej wzmianki o zawodnikach z tej drużyny w opisowym skrócie z wyścigu, tak więc pewnie byli nie widoczni …ale żeby “aż” tak??? Przecież wydawało się, że mieli mocny skład i jasne cele, a tu taki klops i ani jednego ich przedstawiciela w pierwszej 14-tce :neutral_face:


#15

Pellizotti uciekał razem z Popowiczem po Cipressa, pokazał się również Quinzato a także Gasparotto ale dwa ostatnie ataki były szybko likwidowane


#16

W końcówce (po Poggio) zniknęli…
Wcześniej atakował Quinzato (na Cipressie, 274 km), którego peleton prowadzony prze Quick Step i Lampre dogonił, a że Bettini wcześniej leżał czy miał defekt i na tej hopce dochodził to zwolnili, co wykorzystał Pellizotti. Zyskał niewielką przewage ale się oglądał, chwile później doskoczył do niego Moletta, i już jechali mocno. Jeszcze przed szczytem doszedł ich Popovych, na zjeździe Moletta wypadł i już czołowka liczyła tylko dwóch kolarzy… Na Poggio mieli niewielką przewagę, grupa ich naszła i Pellizotti zrezygnował (odpuścił calkiem i znikał w tyle), a Popo został z przodu i chwile później poprawił… Wtedy zaczęły się konkretne ataki, m.in. Ricco, ale nie było tam nikogo z Liquigasu… Na zjazdach tez nie uchwyciłem nikogo… Gdzie Poalini?

[size=75][ Dodano: Sob 24 Mar, 2007 17:48 ][/size]
Właśnie, zapomniałem o Gasparotto, ale niedługo jechał z przodu jak wspomniał kolega wyżej… ;]

[size=75][ Dodano: Sob 24 Mar, 2007 20:07 ][/size]
Śmiech na sali… Jeszcze nie ma nigdzie kompletnych wyników… Czy może ktoś znalazł? Sprawdzam: cyclingnews i cycling4all…
Oj coś się zraziłem do RCS Sport…


#17

Już są na Cyclingnewsie :wink:

Wyniki :arrow_right:

1. Óscar Freire (ESP) Rabobank 6.43.59 2. Allan Davis (AUS) Discovery Channel 3. Tom Boonen (BEL) Quickstep-Innergetic 4. Robbie McEwen (AUS) Predictor-Lotto 5. Stuart O'Grady (AUS) Team CSC 6. Erik Zabel (GER) Milram 7. Gabriele Balducci (ITA) Acqua & Sapone-Caffe Mokambo 8. Alessandro Petacchi (ITA) Milram 9. Vicente Reynés (ESP) Caisse d'Epargne 10. Robert Hunter (RSA) Barloworld 11. Danilo Napolitano (ITA) Lampre-Fondital 12. Luca Paolini (ITA) Liquigas 0.01 13. Kim Kirchen (LUX) T-Mobile 14. Martin Elmiger (SUI) Ag2r Prévoyance 15. Cristian Moreni (ITA) Cofidis 16. Stefan Schumacher (GER) Gerolsteiner 17. Jeremy Hunt (GBR) Unibet.com 18. Manuele Mori (ITA) Saunier Duval-Prodir 19. Filippo Pozzato (ITA) Liquigas 20. William Bonnet (FRA) Crédit Agricole 21. Philippe Gilbert (BEL) Française Des Jeux 22. Julian Dean (NZL) Crédit Agricole 23. Vladimir Gusev (RUS) Discovery Channel 24. René Mandri (EST) Ag2r Prévoyance 25. Pablo Lastras (ESP) Caisse d'Epargne 26. Daniele Bennati (ITA) Lampre-Fondital 27. Gerald Ciolek (GER) T-Mobile 28. Yaroslav Popovych (UKR) Discovery Channel 29. Fränk Schleck (LUX) Team CSC 0.02 30. Davide Rebellin (ITA) Gerolsteiner
Stary, dobry Freire powraca :exclamation: Szkoda, że Zabel musiał rozprowadzać Petacchi’ego, a nie odwrotnie. Wówczas Zabel mógłby znaleźć się conajmniej na podium… Dość niespodziewanie za Óscarem finiszował Allan Davis. Australijczyk tym samym utarł nosa wielu gwiazdom sprintu, m.in. Boonenowi i swemu rodakowi McEwenowi :exclamation: W czołowej dziesiątce bez większych niespodzianek.

Michał Gołaś dojechał do mety na 128. miejscu ze stratą 9.38 minut do zwycięzcy.

A upadków dość poważnie wyglądających faktycznie było całkiem sporo (np. Moletta)…


#18

niestety nie miałem przyjemości zobaczenia jak Oscar wygrywa. Gratulacje!!! Rowniez drugie miejsce Davisa potwierdza, ze “Disco Boys” są w wysokiej formie…no i znowu fani Petacchiego są rozczarowni no i o to chodzi!!!


#19

no i znowu fani Petacchiego są rozczarowni no i o to chodzi!!!

Schadenfreude? Niezbyt to eleganckie :wink:


#20

:arrow_right: Powiem szczerze że w pierwszej kolejności liczyłem na Boonena, mimo to że nie zaprezentował tego co potrafi na Paris-Nice. Gdy zaczął się decydujący finisz i zauważyłem w czołówce Boonena patrzyłem tylko na niego. Bardzo umiejętnie się “przyczaił” tuż za pociągiem Milram i wypracował sobie bardzo dobre miejsce aby zafiniszować. Gdy stanął na pedałach byłem niemal pewnien ze wygra. Niestety wydaje mi się że jakby osłab w samej końcówce. Dało się też zauważyć że miał "inną’’ kadencję niż zawsze podczas swoich zwycięskich finiszów (wolniej pedałował).

Według mnie małą niespodziankę sprawił Allan Davis. Z tego co wiem nikt nie typował go jako faworyta i jako wielkiego sprintera. 27 letni Australijczyk dzięki swojemu doświadczeniu pokazał wielką klasę “wyrzucając” rower do przodu tuż przed linią mety. Tylko i wyłącznie dzięki temu zajął drugą lokatę. Miedzy nim a Boonenem była różnica rzędu kilku centymetrów. Gdyby Belg “wyrzucił” rower w stylu Allana z pewnością by wygrał.

Oczywiście duże wrażenie zrobił na mnie ''Stary" Mistrz Oscar Freire wyłaniając sie z lewej strony z ogromną szybkością. Czekał do ostatniej chwili, ażeby stracić jak najmniej sił przed samą końcówką. Hiszpan ma ogromne doświadczenie w tego typu finiszach. Widać że jest w formie i ma moc w nogach. Mam nadzieję że w tym sezonie zobaczymy go jeszcze nie raz. Jego głównym celem w tym sezonie, zresztą jak wszyscy wiemy są Mistrzostwa Świata w Stuttgarcie. Ale Oscar jest znany także z tego że ma w ciągu całego sezonu wahania w formie. Tak czy inaczej dziś pokazał że jest wielki, i że w tym sezonie jest w stanie wygrać jeszcze niejeden etap/wyścig.

Michał Gołaś ukończył Mediolan-San Remo na 128 miejscu. Do Zwycięscy dzieliło go 9.38 min. Spełniło się jego marzenie, którym było same wzięcie i ukończenie wyścigu. Szkoda tylko że Michał nie pokazał się w jakiej akcji, niekoniecznie solowej. :wink: