Paris Nice 2019


#61

Na takim etapie fajnie widać jak zorganizowane (bądź nie) są poszczególne topowe ekipy. Jumbo Visma perfekcyjnie. Wygrali etap i jeszcze ustawili “swojego” Bennetta na dobrej pozycji wyjściowej do GC. Brawo. Gdzie się podziała ekpa zwana kiedyś RaboFail ? :wink: aż miło popatrzeć jak się rozwinęli (nie wnikam czemu im się udało). Sky niemal perfekcyjnie, jeden pomocnik i dwóch liderów niemal cały czas na czele, nadawali ton rywalizacji, zwalniali kiedy chcieli, przyspieszali kiedy chcieli. Rowe to w ogóle mega kozak na wiatry, gdyby nie on to Henao nie wygrałby Paryż Nicea w 2017 roku. Wtedy też wiało, nawet mocniej niż teraz a Rowe pięknie przeprowadził Henao przez cay etap. Bardzo dobrze wyglądało również Ag2r. Bardet nie był nawet przez chwilę zagrożony, Gallopin też gdzieś tam się plątał w czołówce.

Na drugim biegunie DDD i UAE. Ci pierwsi jadą na razie fatalny sezon, Valgren cieniuje, Kreuziger cieniuje. Na Paryż Nicea nie zapowiada się na poprawę. Meintjes takie wyścigi powinien oglądać w domu, Hagen po krótkim wystrzale wrócił do swojej normy a Cavendish jedzie po prostu piach chociaż nic mu nie powinno przeszkadzać w walce na sprinterskich końcówkach.

UAE to w ogóle komediowo. Najwyżej wjechał gregario, ostatni był ich nominalny lider na GC. Kristoff przegapił szansę na sprint, Aru z Ulissim na wycieczce już wykluczyli się z walki o GC. Coś tam w tej ekipie drgnęło dzięki wielkim pieniądzom, ale to jednak dalej ekipa w duchu Lampre :wink:

Ponarzekałbym też na Astanę. Lopez kręcił się na końcu peletonu kilka razy kiedy powiało, był w głównej grupie, ale jakoś nikt mu nie pomagał. Ion też się gdzieś zapodział i jemu też nie pomogli. Naprawdę liczą, że w GC powalczy Gorka z LuLu ? Nie żeby mieli zostać i ciągnąć Lopeza, ale w czołówce kręcił się jeszcze Cort i chyba De Vreese. Nie zaszkodziłoby gdyby zostali pomóc liderom.

Ciekawa rzecz, że QS nawet nie próbowali rwać peletonu mimo, że mieli Jungelsa na GC, który czuje się dobrze w takim terenie. Chyba Jakobsen nie jest póki co mistrzem jakiej jazdy i pilnowali, żeby nie odpadł.

Jeśli dalej tak będzie wiało to jeszcze sporo faworytów może wypaść z gry. Pierwszy do odstrzału Zakarin, który jakimś cudem się dzisiaj wybronił.


#62

przypomnę ciekawą lekturę na ten temat :slight_smile:


#63

CCC dzisiaj też fatalnie, boję się że po bardzo dobrym początku, teraz może wszystko wrócić do tego czego się większość spodziewała. Czyli ewentualne sukcesy GvA i dalej nic.
Ogólnie fajny etap, dobra odskocznia od typowej nudy na sprinterskim etapie czytaj ucieczka, gonienie ucieczki, sprint z grupy.
Oby tak dalej

Kwiato dzisiaj bdb, myślę że nie ma się co spinać że niby coś tam Bernal mu mówił co ma robić itd. Liczy się efekt końcowy a ten jest na razie bdb


#64

Przy takich akcjach ( TZN jak sie oddycha rekawami ) to miny wszyscy maja jakie maja i wtedy wydaje sie , ze sa dla siebie niemili . On rzucil pewnie cos w stylu : " Michal , nie pozwol ku…wa zeby on wzial punkty" na resztkach oddechu , a tu nagle afera .


#65

ale co to znaczy - w duchu Lampre?
W pierwszej połowie 90tych Fondirest w Lampre wygrywał MSR, i wogfóle pucharświata no i Tour de Pologne (chociaż TdP dopiero szedł w kierunku trzeciego palca). Bardzo sypmatyczna ekipa z bohaterami ostatnich Wyscigów Pokoju Jankiem Svoradą czy Zbyszkiem Spruchem.

Na początku bieżącego 10lecia zwycięstwo w GDI a później dwukrotnie walka o zwycięstwo i wprowadzanie dwóch zawodników do top10, prócz Scarponiego jeszcze Ulissi i Przemek Niemiec.

Jeszcze 2014 - wygrany etap Niemca na VaE, Modolo w czołówce sprinterów, Rui Costa wygrywa Tour De Suisse.
A to juz czasy kolarskich ekip-molochów ze Sky (Wiggins, Porte, Nieve, Henao, Froome), Movistarem (Quintana, Valverde, Izagirre, Intxausti, Gardet, Anton, Amador) i Astaną (Scraponi, Nibali, Landa, Aru, Fuglsang) mającymi teoretycznie składy by obsadzić swoimi zawodnikami całe top 10 wielkich tourów, czy Omegi-Quickstep, co to wtedy (może nie az tak jak dzisiaj, ale jednak) zdecydowanie dominowała w klasykach,

Lampre radziło sobie na miarę możliwości.
Wykorzystywało szanse, jakie im los dawał. A tu odnisłoem wrażenie, że “duch Lampre” oznacza jakieś kolarskie frajerstwo i niewykorzystanie szans.

Także proszę o wyjasnienie, co masz na myśli pisząc “duch Lampre” i ostrzegam, przez wiele lat, ze względu na np. polskiego współsposnora (Animex) i skład gdzie pojawiali się Polacy, a także wielu innych zwodników, których lubię/lubiłem (np. zestaw Fondriest, Svorada, Spruch // albo Bruseghin/Tiralongo/Szmyd // albo Scarponi/Niemiec/Polanc) jestem całkowicie nieobiektywny! :smiley: :wink:


#66

Na pewno nie miałem na myśli lat dziewięćdziesiątych tylko raczej schyłek ich działalności. Nie mam na to twardych dowodów, musiałbym spędzić sporo czasu, by przypomnieć sobie konkretne starty i wyniki. W każdym razie Costa jest tu idealnym przykładem. Od czasu przejścia do Lampre z sezonu na sezon coraz słabszy. Przychodził jako mistrz świata a gdzie jest teraz ? Cunego czy Pozzato też niewiele pokazali w ostatnich latach jeżdżenia w tej ekipie. Obaj z roku na rok słabsi. Ulissi dostał bana… krótkiego, ale jednak, więc jego świetny występ swego czasu na Giro patrzyłbym z przymrożeniem oka. Modolo to dobry sprinter, ale w swojej karierze wygrał ledwie dwa etapy Giro. Zresztą zaraz potem Lampre straciło Richeze i czar prysł. Spilak czy Mohorić zaliczyli skok jakościowy po odejściu. Poza tym, od zawsze źle jeżdżą TTT :slight_smile:

A co do Movistaru to nie wrzucałbym ich do jednego worka z ekipami z topu. Ich budżet to połowa (albo i mniej) tego co ma Sky czy Astana. To zresztą idealny przykład ekipy, która mając średni jak na WT budżet potrafi sobie radzić


#67

No nie wiem…
Modolo poza Lampre tym bardziej wyniku nie zrobił.
Rui Costa w Lampre zajął 3 miejsce w Lombardii, był 3 i 4 w LBL, podczas gdy wcześniej na kilka startów tylko raz zajął 9 miejsce w monumencie.
A Tour de Suisse kosił tak przed, jak i po przejściu.
Mistrzostwo Świata się jedzie jednak bardziej w barwach narodowych i zwycięstwo w tym wyścigu nie zależy od ekipy.
W drugą stronę - Anacona czy Szmyd na odejściu z Lampre raczej stracili (chociaż pewnie nie finansowo).
Wloskie ekipy zaczęły tracić mocno na znaczeniu, paradoksalnie równolegle z rozwojem Giro. Kiedyś na GdI włoskie zespoły grały pierwsze skrzypce - Mercatone Uno, Saeco, Lampre, Gewiss-Ballan, Liquigas… Dopóki zwycięstwo w GdI było wewnętrzną sprawą Włochów to i sponsorzy łożyli na włoskie ekipy.
A jak GDI nabrało większoego znaczenia i zaczęli tu na poważnie walczyc najlepsi, przestała to byc impreza, na której 2/3 zwycięstw przypada Włochom, to i pieniądze się skończyły we włoskim kolarstwie.
Lampre także dlatego budzi moją sympatie, że to ostatni mohikanie włoskiego kolarstwa zawodowego. (i dlatego w ocenie Lampre będe się upierał przy swojej nieobiektywnej ocenie :wink: )


#68

Rzut oka na mapkę i pogodę zdaje się sugerować że wiatr choć silny to raczej tylnoboczny więc powinien być spokój. Chyba że na tej pętelce przed metą w Bellegarde coś się będzie dziać. Teoretycznie może być kilkanaście km zabawy.


#69

Nicolas Edet, Damien Gaudin i Alessandro De Marchi w pierwszej ucieczce dnia.


#70

No to mamy już kraksę (leżeli Barguil, Gorka Izagirre i Tao Geoghegan Hart) i wiatr. Podobno peleton podzielony i w pierwszej grupie min. Nairo, Bardet, Kwiatek i Bernal i lider Groenewegen.
Bernal zgrania 3 s na premii. i chyba po premii dogoni ich peleton.


#71

Po pierwszej premii Kwiato beż zdobyczy, za to Bernal 3pkt oraz Saachez 2


#72

Jest Kwiato w pierwszej grupie? Jeśli tak to sprint z Bernalem powinien przecież wygrać nawet przegryzając bułkę.


#73

Sky to maszyna, dostajesz przydział i nic ponad to…


#74

Jednak to była pomyłka i Kwiatek zgarnia 3 s a nie Bernal.
(wersja tickera francuska jest bez błędów)


#75

Ok. Sky to maszyna, Kwiatek dostał przydział :stuck_out_tongue:


#76

Może faktycznie jadł bułkę, nie było widać twarzy i stąd ten błąd :stuck_out_tongue: Dzięki Zbig za dobre informacje


#77

Koszulki a nawet kask ździebko inne. Ta buła porządna była :wink:


#78

Najciekawsze jest to że francuskojęzyczni na twitterze podają że Kwiatek a ci po angielsku dalej że Bernal. Ale myślę że jednak skoro organizator i wyścig francuski więc raczej Kwiatek.


#79

Keldermann, Quintana, Bardet, Kwiato i Bernal z faworytów, którzy nie stracili na pierwszym etapie w czołówce.
Simon Yates mocno traci podobno?


#80

Yates mówił przed wyścigiem, że nie walczy tu o zwycięstwo w generalce, więc pewnie niezbyt się przejmuje ewentualnymi stratami dzisiaj. Chociaż nie wykluczam, że po prostu blefował, bo wczoraj jednak trzymał się z przodu.